czwartek, 28 lipca 2011

Generał-gubernatora Albiedynskiego Jasnogórska rapsodia, cz. 1

Wertując Akta rządu carskiego dotyczące Jasnej Góry z lat 1868-1914, klaruję całość wydobywanych informacji pod kątem generał-gubernatora Albiedynskiego i rocznicy 500-lecia przeniesienia do Częstochowy obrazu Matki Boskiej, która to wypadła w 1882 roku.


I tak 21 VI/3 VII 1882 r., w poufnej depeszy Ministra Spraw Wewnętrznych hr. Dymitra Tołstoja, pisanym do Konstantina Piotrowicza Pobiedonoscewa oberpolicmajstera, szefa Departamentu Wyznań Obcych, anonsował iż "Mając na uwadze, że rocznica tej świątyni katolickiej, z którą wiąże się historyczne wspomnienie suwerennej Polski, po raz pierwszy będzie obchodzona pod rosyjskim panowaniem, były minister [tj. Ignatiew], nie uważa za możliwe wysłać prośbę biskupa Popiela według przeznaczenia, nie uzgodniwszy jej z generał-gubernatorem warszawskim [Albiedynskim.], że oczekiwane świętowanie nie będzie mieć ogólnopolskiego historycznego charakteru, lecz wyłącznie religijno-katolickie. Warszawski generał-gubernator w odpowiedzi na to szczegółowo wskazał porządek świętowania jubileuszu i środki projektowane, zarówno przez niego jak i rzymsko-katolickie władze.
Tymi środkami, m.in. zabezpiecza się, że jubileuszowa uroczystość nie rozpowszechni się za mury częstochowskiego klasztoru, przy czym sama uroczystość powinna być uproszczona do ostatniej możliwości. Ponadto w celach niedopuszczenia do Częstochowy byłych unitów, którzy mogli by przenikać tam w tłumach pielgrzymów katolickich, generał gubernator adiutant, Albiedynskij, polecił podległym gubernatorom poczytać za najsroższy obowiązek policji bacznie obserwować to, ażeby z miejscowości z byłą grekokatolicką ludnością w ogóle nie były dopuszczane pielgrzymki do Częstochowy.... [...]."
[Źródło: Centralne Państwowe Archiwum Historyczne w Petersburgu, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych - Departament Spraw Duchownych, Dieło Czenstochowskii bogomolci [1874-1918] tj. Sprawa częstochowskich pielgrzymów, Zespół 821 Referat 2 Nr 305]

Naówczas naczelnikiem zarządu żandarmerii powiatów częstochowskiego jak i będzińskiego [potem radomszczańskiego] był kpt. Władymir Baranowskij [1873-1885], który podlegał Piotrowskiemu zarządowi gubernialnemu.

Wywód mam nadzieję kontynuować, głownie w odniesieniu do poczynań Albiedynskiego, który w swym raporcie do Jego Cesarskiej Mości Imperatora o sytuacji Królestwa Polskiego w roku 1880, tj. na dwa lata przed powyższymi zdarzeniami tak prawił:
"Patrząc w przyszłość, kiedy z mocy miłosierdzia Waszej Cesarskiej Mości nastąpi ulżenie doli i okazania wspaniałomyślności biskupom, którzy wobec rządu okazali się winnymi, za co ponieśli zasłużoną karę, pozwolę sobie uniżenie odwołać się do wspaniałomyślności Waszej Cesarskiej Mości. Czy Wasza Cesarska Mość łaskawie zechce - w celu zapobieżenia prawdopodobnemu, zarówno ze strony Watykanu, jak i nowych biskupów wszczynaniu starań o ułaskawienie ukaranych zsyłką także katolickich księży parafialnych i innych - Najmiłościwiej rozkazać, nie oczekując na opublikowanie i wypełnienie punktów ostatecznej ugody z Rzymem, by w chili obecnej zezwolić na powrót do dawnych diecezji tym zesłanym księżom, którzy byli wydaleni z nich w trybie administracyjnym. Problem księży zesłanych na mocy formalnych wyroków sądów wojennych za znacznie cięższe przestępstwa mógłby być w przyszłości stopniowo i oddzielnie rozpatrywany w trybie indywidualnym." [Źródło: Najpoddańszy raport warszawskiego generała-gubernatora, generała-adiutanta Albiedynskiego o sytuacji Królestwa Polskiego w 1880 roku [w:] Warszawscy generałowie-gubernatorzy o sytuacji społeczno-politycznej Królestwa Polskiego, Raporty Albiedynskiego i Szuwałowa z lat 1881-1896, pod red. Stanisława Wiecha, Kielce 2007, s. 123, 124.]

piątek, 22 lipca 2011

Postument "Wieszatiela"

Ciekawą sprawą jest wzniesienie w Wilnie pomnika Murawiowa, a konkretniej kontrowersje jakie wokoło tego postumentu powstały.
Myśl, uwiecznienia "Wieszatiela" w okazałej bryle z laseczką i szabelką, zrodziła się wśród umysłów Rosjan - kamieniczników wileńskich, którzy to w 1889 roku, zwrócili się do ówczesnego generał-gubernatora Iwana Kachanowa z prośbą, ażeby ten wystąpił do Imperatora Aleksnadra III [ah ta Maria Fiodorowna, piękna z niej Imperatorowa była], o zgodę na rozpisanie ogólnorosyjskiej zbiórki funduszy na budowę pomnika "Wielkiego Rosjanina" [w:] Winogradow A.A., Kak sozdałsja w g. Wilnie pamietnik grafu M.N. Murawiowu, Wilna 1898, s.8
Całość funduszy jaka została uzbierana w przeciągu... prawie dziewięciu lat, w roku 1898 wynosiła okazałe ok. 60 tys. rubli. [w:] Tamże, s. 9-10

W przeciągu tego czasu, Aleksander III zmarł (1894), nastał na tronie jego syn Mikołaj II, a ten, rzecz znamienna, rozstrzygając spór o lokalizację monumentu nakazał jego wzniesienie nie w miejscu najbardziej eksponowanym, tj. pierwotnie miał być to plac Katedralny, a w zamian tego ustalono skwerek zrazu przed pałacem generał-gubernatora [w:] Tamże, s.22, Zatwierdzenie lokalizacji i projektu przez cara nastąpiło 12 lutego 1896 r.

Projektem kierował, akademik Michaił Czyżow, a w gestii artystycznej/wykończeniowej ostał się artysta-rzeźbiarz, Iwan Griaznow. Owe plany przestawiały odlaną z brązu figurę Murawiowa w skali 1:1, osadzoną na granitowym piedestale opatrzonym inskrypcją: "Graf M.N. Murawiow, 1863-1864".

Skracając swój wywód nadmienić warto jak oceniali samego Murawiewa, wyżsi dostojnicy Rosyjscy. Wypada tutaj zacytować księcia Piotra Dołgorukowa, który już w 1863 r. określił go jako "kolejnego urzędnika interesownego i chciwego, gubernatora-wieszatiela, sługusa nadwornego, ministra-grabieżcę" [w:] Dołgorukow P., Pietierburgskije oczerki (Pamfilety emigranta 1860-1867), Moskwa 1992, s. 342
Zaś wnuk feldmarszałka Suworowa, książę Aleksander Suworow nazwał go "ludojadem" [w:] Bazylow L., Polacy w Petersburgu, Wrocław 1984, s. 270; tenże autor pisze: "Społeczeństwo rosyjskie, które nie darzyło wtedy Polaków sympatią odniosło się wtedy do Murawiowa z pogardą, ale... nie całe, nie wszyscy"
W 1866 r. odę na cześć Murawiowa ułożył i wygłosił Mikołaj Niekrasow [w:] Czykowskij K., Niekrasow, Statii i matierały, Leningrad 1926, s. 10-11. Sławił go również poeta Fiodor Tiutczew, którego córka Daria z okazji odsłonięcia pomnika "Wieszatiela" nadesłała telegram dziękczynny z fragmentem ojcowskiego wiersza: "Niewielu miałby wrogów, gdyby nie twoi, Rosjo"

[Daty w poście, z lenistwa, podane są wg kalendarza juliańskiego tj. wg. starego stylu.]
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...