wtorek, 16 kwietnia 2013

Karnicki -> Podhorski -> Stablewski ... czyli mariaże dowódcze w VIII BJ cz. 1

Dowódca 203 ochotniczego pułku ułanów  mjr Zygmunt Podhorski


"Cud nad Łydynią" jest powszechnie znanym przyczynkiem z wojny 1920 r.
Gwoli telegraficznego skrótu dn. 15 VIII sztab polowy IV armii został rozbity w Ciechanowie przez śmiały zagon polskiej kawalerii uderzającej z podstaw wyjściowych w rejonie Płońska.
Dowódcą zagonu był mjr Podhorski [na załączonym zdjęciu występujący już  w stopniu pułkownika; prof. Nowik w tomie II, pracy o 'radiowywiadzie' popełnił drobny lapsus w tekście "awansując" Podhorskiego do stopnia pułkownika, podczas gdy miał natenczas stopień majora].

Powyższy jednak zagon mniej mnie w tej chwili zajmuje. Interesują mnie natomiast konsekwencje jaki ów atak na Ciechanów, wzbudził  u dowódcy 18 DP gen. Krajowskiego, czego wynikiem była scysja 16 VIII tj. dzień po owej bitwie, pomiędzy Nim a dowódcą VIII BJ gen. Karnickim.

Otóż dnia tego w rejonie Młocka, stawił się gen. Karnicki dowódca VIII BJ [wespół z mjr Podhorskim], u gen. Krajowskiego. Według wspomnień dowódcy 203 p.uł., "gen Krajowski robił ostre wymówki [gen. Karnickiemu] za samowolny wypad na Ciechanów, który nazwał niewykonaniem rozkazu, za co się oddaje pod sąd. (...) na generała spadły gromy, co spowodowało odwołanie go ze stanowiska dowódcy dywizji i wszczęcie jakiś dochodzeń." [w:] Podhorski Z., Wspomnienia dowódcy 203 pułku ułanów z walk o Ciechanów w 1920 roku, "WPH", Warszawa 1996, Nr. 4 [Rok XLI], s. 212

Po zapoznaniu się ze zdaniem mjr Podhorskiego, można by przyjąć iż za  tzw. kwestię odwołania gen. Karnickiego z funkcji dowódcy DJ kluczowy wpływ miał samowolny zagon na Ciechanów.

Otóż sama sprawa zda się iż jest dość bardziej zawiła i zarazem skomplikowana:

[1] Na trzy dni przed przed bitwą pod Ciechanowem, bo 12 VIII dowódca 5 armii gen. Sikorski w rozkazie nr 202/III, stwierdza: "VIII-ma brygada kawalerii [...] tworzy na razie kombinowaną dywizję gen. ppor. Karnickiego wraz z kolumną lekkich samochodów pancernych" [w:] Sikorski  W., Nad Wisłą i Wkrą. Studium z polsko-rosyjskiej wojny 1920 roku, Lwów 1928, s. 89 - warto w tym miejscu dodać notę iż dwu pułkowa IX BJ była dopiero w trakcie formowania - gotów do działań był 201 p. szwol., sformowany w lipcu ze szwadronów zapasowych 1 p. szwol. i 5 p. uł, natomiast 1 p. szwol. przybył dopiero z frontu południowo-wschodniego takoż gorączkowo uzupełniał stan liczebny i ekwipunek. 

Owo "na razie" odnosiło się nie tylko do osoby dowódcy dywizji - którym, jak wiadomo, został niebawem płk Dreszer - lecz prawdopodobnie także do jej składu. Naczelne Dowództwo nosiło się wówczas - jeśli wierzyć Machalskiemu- z zamiarem utworzenia dużego zgrupowania kawalerii, na które obok sześciu pułków VIII i IX BJ składałoby się siedem pułków jazdy utworzonej 12 VIII Grupy Dolnej Wisły gen. Mikołaja Osikowskiego oraz stojącej w rejonie Sochaczewa 2 BJ gen. Zdzisława Kosteckiego.
Ponieważ jednak to płk Dreszer objąć miał dowództwo nad tym trzynastopułkowym zgrupowaniem, spowodowało to protesty generałów Karnickiego i Kosteckiego, niezadowolonych z projektu podporządkowania ich młodszemu stopniem oficerowi.

[2] Dowództwo Frontu Północnego postanowiło [poniechawszy uprzednio koncept stworzenia jednej wielkiej jednostki pod dowództwem płk Dreszera] utworzyć dwie odrębne dywizje jazdy.
Na mocy rozkazu z 14 VIII jedną w składzie VIII i IX BJ objąć miał... płk Dreszer, drugą zaś w ramach Grupy Dolnej Wisły gen. Osikowskiego utworzyć gen. Karnicki.
Tymczasem dowódca VIII BJ prowadził w tym czasie działania na froncie wspólnie z 18 DP, której dowódcy, gen. Krajowskiemu taktycznie podlegał. Przyszłość jednak pokazała że ani nie sformowano drugiej dywizji jazdy, a po przejściu wraz z VIII BJ pod rozkazy płk Dreszera, co nastąpiło 17 VIII, został odwołany do Warszawy bez nowego przydziału, dowództwo brygady zaś objął po nim ppłk Erazm Stablewski, dotychczasowy dowódca 115 p. uł.

[3] Według wspomnień mjr Podhorskiego powodem pozbawienia dowództwa dywizji gen. Karnickiego była niesubordynacja, takoż nie do końca na tę chwilę jestem w stanie stwierdzić co się stało między 15 a 17 VIII, kiedy to z relacji Podhorskiego dowiaduję się iż w nocy 17 VIII siedząc wraz z dowódcą i francuskim płk Loirem "przyszedł rozkaz odwołujący gen. Karnickiego oraz gen. Suszyńskiego i wyznaczający na dowódcę dywizji płk Dreszera, na dowódcę VIII brygady mnie, a na dowódcę IX brygady mjr Jana Głogowskiego" [w:] Podhorski Z. Op. cit., s. 213.

Czyżby zatem gen. Krajowski uruchamiając procedury sądowe względem gen. Karnickiego 16 VIII za niesubordynację, nie tylko pozbawił go "pośrednio"? i tak tymczasowego dowództwa dywizji jazdy, ale i również swojej VIII BJ?
Czy w tak krótkim czasie [niespełna doba] gen. Krajowski zaalarmował decydentów w sztabie 5 Armii? Czy raczej w dowództwie Frontu Północnego?
Mnożą się te pytania, a ja z racji niepełnych materiałów źródłowych i opracowań nie jestem w stanie udzielić sobie jednoznacznie odpowiedzi w tym względzie.

Zostawiam tę bolączkę na przyszłość, przechodząc jednocześnie do problemu, zaanonsowanego w tytule tego wpisu: Karnicki -> Podhorski -> Stablewski ... czyli mariaże dowódcze w VIII BJ.

Podhorski wspomina iż w nocy 17 VIII otrzymał telegram mianujący go nowym dowódcą VIII BJ.
Jest to o tyle ciekawe, że w opracowaniu Przemysława Olstowskiego, pt. Dywizja Jazdy płk Gustawa Orlicza-Dreszera w bitwie warszawskiej, "WPH", Warszawa 1997, Nr 1-2 (Rok XLII), nie ma ani jednej wzmianki o tym fakcie, autor podaje jedynie iż po odwołaniu Karnickiego, dowództwo brygady przejmuje Stablewski.
Sam "nowo mianowany" dowódca brygady wspomina ową nominację następująco: "Byłem zaskoczony tym rozkazem, bo wszystkimi pułkami VIII brygady dowodzili pułkownicy: 2 p. uł. płk Mikołaj Waraksiewicz, 108 p. uł. płk Dymitr Radwiłłowicz i 115 p. uł. ppłk Erazm Stablewski, wreszcie 8 dak ppłk Buol.
Proszę więc gen. Karnickiego, aby mnie zostawił na stanowisku dowódcy 203 p. uł., gdyż nie czuję się na siłach dowodzić brygadą, zwłaszcza że jestem majorem, a pułkami dowodzą pułkownicy.
Generał, który na pewno sam był dotknięty tym rozkazem, powiedział mi: Musi pan wykonać rozkaz, tak jak ja go wykonuję.
Postanowiłem wobec tego pojechać do płk Dreszera i prosić o to. Tymczasem te nominacje rozniosły się wśród oddziałów i w rezultacie płk. Waraksiewicz i Radwiłłowicz odjechali, natomiast Stablewski przyjechał do mnie i powiada lojalnie, że w tych warunkach skłąda dowództwo, ale nie robi tego jako demonstracji przeciwko mnie osobiście. Nie mam do niego żadnej pretensji, przeciwnie - jestem wdzięczny za jasne postawienie sprawy. 
Ale już w następnej akcji zostaje ranny zastępca Stablewskiego i nie może dowodzić. Stablewski przyjeżdża do mnie i oświadcza, że nie mając komu przekazać dowodzenia pułkiem, pozostaje i lojalnie podporządkowuje się mym rozkazom.
Jestem ujęty jego stanowiskiem i powtarzam, że postaram się u płk Dreszera o pozostawienie mnie na dotychczasowym stanowisku dowódcy pułku.
Tak się stało, zameldowałem wszystko płk Dreszerowi, ten wysłuchał mnie i natychmiast przywrócił na dawne miejsce, a na dowódcę VIII brygady wyznaczył ppłk Stablewskiego" [w:] Podhorski Z. Op. cit., s. 213.

Ponieważ na tę chwilę nie dysponuję stosownymi dokumentami, by pewne istotne rzeczy sprawdzić, z powyższego opisu, na szybko mogę stwierdzić, że 'przygoda' na stanowisku dowódcy VIII BJ mjr Podhorskiego trwała dni kilka? może dwa? a może dobę? 

Powyższe jednak zostawiam sobie, na czas przyszły po zapoznaniu się w tym względzie z szeregiem materiałów, odpowiedź stosowną zaanonsuję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...