wtorek, 11 grudnia 2012

Trochę o szefostwie pośród regimentów naszej jazdy za okres 1815-1830

Od 1818 roku, nad pułkiem strzelców gwardii, roztoczył swą "opiekę" sam Aleksander I, zadaniem przeto regimentu stała się obrona Świętej Osoby Najjaśniejszego Cesarza i Króla. Zrazu po śmierci Aleksandra I, a na krótko przed wybuchem powstania imperator Mikołaj I obdarował go srebrnymi trąbkami. Gdy 17 września 1823 roku w Brześciu, rozpoczęła się wielka, wspaniała defilada sześćdziesięciu przeszło tysięcy ludzi i około siedemnastu tysięcy koni przed obliczem Najjaśniejszego Pana i zgromadzonej wokoło niego zacnej świty [1], regiment strzelców konnych gwardii przedefilował jako trzeci. Rozpoczynającym był pułk kirasjerów podolskich - pierwszeństwo przypadało owemu, jako reprezentancie ciężkiej jazdy. Co więcej, regimentem szefował sam kniaź Konstanty, którego ulubionym strojem codziennym był "mały mundur" [frak] lub surdut tegoż właśnie pułku. Na widzach niezwykle silne wrażenie wywołały błyszczące w słońcu złotem mosiężne wyglansowane kirysy i grzebieniaste hełmy jeźdźców na ogromnych koniach.
Co warte odnotowania, przed orkiestrą jechał pauker, który bił w srebrne litaury [kotły] z cyframi króla Stanisława Augusta, odziedziczone po polskiej XVIII wiecznej gwardii konnej. [2] Dalej następował pułk ułanów, również im "Cesarzewicza" [po wojnie przemianowany na "ułany Jewo Wiliczestwa"] w którym znaczną część stanowili Polacy i Litwini, acz nie z ziem Królestwa a z Litwy, Podola czy Wołynia. [3]
Żołnierze pułku strzelców konnych gwardii dostawali zazwyczaj podwójne gratyfikacje pieniężne przy wizytach cesarskich. Sam zresztą regiment funkcjonował na prawach młodej gwardii, oznaczało to, iż każdy oficer przechodząc do formacji liniowej awansował o jeden stopień.
Gwardziści mieli także wyższy żołd [oficerowie od kapitana w dół].
Poza gwardią, pułki linowe wiązano z dynastią poprzez szefostwo członków rodziny cesarskiej. W 1825 r., szefem 1. pułku ułanów został następca tronu Królestwa Niderlandów książę Wilhelm Orański [poślubił wszak siostrę cara Annę Pawłowną]. [4]
W 1826 r., 1. pułk strzelców konnych otrzymał szefa w osobie następcy tronu wielkiego księcia Aleksandra [zasiadł na tronie jako Aleksander II w 1855 r.]. Ciekawą hecą, zostało nadanie w 1829 roku, szefostwa 2. pułkowi strzelców konnych, imienia carowej Mikołaja I, która to wymogła owy akces dość usilną prośbą na monarsze.[5] 

Pozdrawiam,
Marcin

--------------------------------------------- 
[1] Przybyli wówczas liczni goście zagraniczni, m.in. grono wojskowych austriackich, hanowerskich czy angielskich. Na czele oficerów pruskich stał młody, 26-letni książę Wilhelm, późniejszy cesarz niemiecki.
[2] Krótki był jednakże żywot regimentu kirasjerów podolskich, wszak sformowani w 1817 roku, zrazu po śmierci swego stwórcy Konstantego, już 22 sierpnia 1831 roku wcieleni zostali do pułku lejb-gwardii kawalergardów.
[3] Istorija lejb-gwardii ulanskogo jego Velicestva polka, S-Petersburg 1875.
[4] Weyssenhoff, Pamiętniki, Kraków 1904, s. 207; Gembarzewski, Wojsko Polskie 1815-1830, Warszawa 1903, s. 104; S.W. Jackman, Wyniki kwerendy w holenderskim Archiwum Królewskim, Arsenał Polski. Od Racławic do Maciejowic, Kraków 1988, s. 60-61.
[5] Biblioteka im. Ossolińskich, rkps 9590/I, s. 74, 76.

środa, 5 grudnia 2012

Proces Romualda Traugutta i Członków Rządu Narodowego - Cz. IV

Biorąc pod uwagę charakter i działalność władz imperium rosyjskiego zwalczających zryw niepodległościowy roku 1863; można je usystematyzować następująco:
a) władze polityczno-administracyjne, organizujące centralnie akcję zwalczania ruchu niepodległościowego. Władze te częściowo miały charakter wojskowy, częściowo policyjny, częściowo cywilny, a to ze względu na kumulację urzędu namiestnika i naczelnego wodza I Armii oraz wojenno-policyjny charakter Zarządu Generał-Policmajstra.

b) władze wojskowo-policyjne, będące organami wykonawczymi w stosunku do pierwszych.

c) władze śledczo-sądowe również wojskowe.

Do pierwszej grupy a) należy zaliczyć:
-Wojennego Generał-Gubernatora Warszawskiego, [zlikwidowany 16 VII 1862 r.]
-Kancelarię Specjalną Namiestnika do Spraw Stanu Wojennego,
-Zarząd Generał-Policmajstra w KP. [utworzony 15/27 XII 1863 r.]

Do drugiej grupy b):
-policja wykonawcza,
-żandarmeria,
-naczelnicy wojenni.

Do trzeciej gruby c):
-Komisje Śledcze - Stała i Tymczasowa,
-specjalne komisje śledcze,
-sądy polowe,
-Audytoriat Polowy.

Fundamentem na którym owe władze rozpostarły swoje rządy, były przepisy stanu wojennego, wprowadzonego w KP zrazu po wojnie 1831 r.. Stan ten formalnie nie wygasł nigdy, ulegało bowiem tylko przerwom jego stosowanie.

Niewątpliwie wielką ciekawostką pośród wymienionych wyżej urzędów, jest stanowisko Wojennego Generał-Gubernatora Warszawskiego.
Nie należy go jednak utożsamiać z podobnie brzmiącym urzędem wprowadzonym w KP w 1874 r., tj. Warszawskim Generał-Gubernatorem, tożsamym z uprzednio zlikwidowanym urzędem namiestniczym [po śmierci Fiodora Berga]

10 września 1831 r., tj. trzy dni po upadku Stolicy, został wydany rozkaz naczelnego dowódcy I Armii Czynnej ks. Paskiewicza, powołujący urząd Wojennego Gubernatora Warszawskiego.
Miał on od samego początku bardzo szeroki zasięg władzy, choć nigdy wyraźnie nie sprecyzowany. "Normą obowiązującą były dlań w tej mierze istniejące przepisy Cesarstwa, [...] miejscowe okoliczności i stosunki." [w:] Konarski K., Zespół akt Wojskowego Generał-Gubernatora Warszawskiego, "Archeion" 1935, t. XIII, s. 84.

Początkowo obejmował samą tylko Warszawę, wkrótce rozszerzono zakres jego czynności na całe województwo mazowieckie, a następnie za sprawą objęcia zwierzchności nad żandarmerią na całe KP!

Podległe mu były:
- III Okręg Korpusu Żandarmów,
- policja wykonawcza miasta Warszawy, z wiceprezydentem a potem oberpolicmajstrem na czele i naczelnicy wojenni,
- posiadał polityczny nadzór nad całą ludnością KP. Jemu to powierzono kontrolę nad ludnością w kraju [referat paszportowy], oraz śledzenie emigracyjnych kół polskich [referat zagraniczny]
- był wojennym naczelnikiem województwa mazowieckiego,
- od 1861 r., obejmuje zwierzchnictwo nad obiema Komisjami Śledczymi tj. Stałą i Tymczasową.
- był komendantem garnizonu warszawskiego [tj. podległa mu była m.in. Cytadela],
- w zakresie sądownictwa przysługiwała mu władza komendanta korpusu wchodzącego w skład armii.

Urząd Wojennego Generał-Gubernatora Warszawskiego zlikwidowano w związku z reformami Wielopolskiego dn. 16 lipca 1862 r..
Jego prawa i obowiązki przeszły na następujące władze bądź istniejące bądź powstające w związku z likwidacją WGGW:
- Specjalną Kancelarię Namiestnika do Spraw Stanu Wojennego [najważniejsze sprawy polityczne];
- Wojennego Naczelnika Okręgu Warszawskiego [sprawy polityczne i gospodarcze];
- Kancelarię Przyboczną Namiestnika [referat zagraniczny - co ciekawe jeszcze za czasów WGGW, owa kancelaria prowadziła zarówno referat paszportowy jak i zagraniczny];
- Komisję Rządową Spraw Wewnętrznych [referat paszportowy, sprawy zarządu m. Warszawy, policja wykonawcza, część spraw kwaterunkowych];
- Komendanturę Miasta [część spraw kwaterunkowych, szpitalnictwo]
- oberpolicmajstra m. Warszawy [cały szereg zasadniczych zagadnień natury policyjnej].


Pozdrawiam!
Marcin

środa, 28 listopada 2012

Proces Romualda Traugutta i Członków Rządu Narodowego - Cz. III - Zarzycki Włodzimierz

Pokaźna lista 18 nazwisk, wynotowanych najprawdopodobniej przez jegomościa Hałaskę, z papierów pozyskanych z rewizji u Bogusławskich.
Wynika z tego, iż Rząd Narodowy prowadził we własnym zakresie inwigilację wewnętrzną osób które, pracowały [lub mogły] dla oficerów z 3 Korpusu Żandarmów.  
16/28 I 1864 - Lista szpiegów rosyjskich, wynotowana z papierów znalezionych u Bogusławskich.
[w:] Proces Romulada Traugutta i członków Rządu Narodowego. Akta audytoriatu polowego z lat 1863/1864, pod 
red. E. Halicza, t.1, Warszawa 1960, s. 184



Z powyższej listy, udało mi się zidentyfikować na chwilę obecną jedno nazwisko: Zarzyckiego Włodzimierza.
Otóż, Władymir Zarzyckij, mierosławczyk, współpracował z Głównym Komitetem Rewolucyjnym, który powstał w Warszawie w grudniu 1863 r., pod przewodnictwem Brzezińskiego i przekształcił się później w pseudo "Rząd Narodowy"; był referentem wydziału IV w Radzie Referentów Skarbowych m. Warszawy utworzonej przez Waszkowskiego.
Orzeczeniem Audytoriatu Polowego z 22 X 1864 r. skazany został na 8 lat ciężkich robót w twierdzach. Nigdy nie był członkiem Rządu Narodowego.

poniedziałek, 26 listopada 2012

Proces Romualda Traugutta i Członków Rządu Narodowego - Cz. II - rzecz o cyrkułach

"Trzeba było koniecznie przetworzyć ją do gruntu, wzmocnić, pomnożyć i powołać do niej rodowitych Rosjan"
Berg

Podstawą prawną nowej reorganizacji służb policyjnych było postanowienie namiestnika z dn. 23 VIII 1863 r. W wyniku nowych reform Warszawa została podzielona na 5 oddziałów [w:] Rocznik Urzędowy na r. 1863, s. 119 i n.

Na czele każdego z nich stał osobny policmajster, który miał do pomocy sekretarza, oddziały z kolei dzieliły się na cyrkuły, a te na rewiry.

I Oddział - teren od Rogatek Marymonckich przez Żoliborz Nowe i Stare Miasto aż do Oboźnej, Królewskiej i Żabiej.
- cyrkuł I
- c. II
- c. III
- c. XI

II Oddział - od Bonifraterskiej do Chłodnej i Rogatek Wolskich.
- c. IV
- c. V
- c. VI

III Oddział - od Rogatek Wolskich, Chłodnej do Marszałkowskiej i Rogatek Jerozolimskich.
- c. VII
- c. VIII

IV Oddział - teren między Królewską, Marszałkowską i Rogatkami Czerniakowskimi.
- c. IX
- c. X

V Oddział - Praga
- c. XII

Zarządy cyrkułowe rozszerzono; składały się one z komisarza, jego adiunkta, dwóch oficerów policji i dwóch sekretarzy. Każdy cyrkuł został podzielony na drobniejsze rewiry (w stosunku do tych sprzed reformy). I tak, każdy rewir obejmował po 8 do 10 domów, a wszystkich w mieście było ok. 350. [Ludność Warszawy w r. 1864, wynosiła 218.814 osób, domów prywatnych było 3421, izb mieszkalnych 93.035]

Nadzór nad rewirem sprawował naczelnik rewiru. Każdy z naczelników miał obowiązek wiedzieć, co się w każdym domu dzieje, kto i kiedy wychodzi i przychodzi, kto z kim utrzymuje kontakty.
Mieli oni prawo o każdej porze przeprowadzić rewizję, a w razie napotkanego oporu użyć siły wojskowej.

Berg, zwiększył również dotychczasową Straż Policyjną, której do pomocy dodano ponad tysiąc żołnierzy, przydzielonych z wojska. Dawnych funkcjonariuszy usunięto, a ich miejsca zastąpiono żołnierzami, oficerami i podoficerami gwardyjskich i grenadierskich pułków koszarujących w Warszawie. Nowa policja składała się z 60 oficerów i ok. 3000 żołnierzy i podoficerów. Wydatki na jej utrzymanie wynosiły ok. 600.000 rs! Pokrywała je w głównej mierze ludność warszawska na którą były nakładane olbrzymie kontrybucje oraz Skarb KP.

Prócz takiego wzmocnienia policji namiestnik nakazał, aby od godziny 6 rano do 1 po północy na chodnikach stały wojskowe straże z nabitą bronią. Straż taką pełniło dziennie ok. 10.000 żołnierzy.

I takim krótkim wstępem; tyczącym realiów Warszawy, czasu dogasającego powstania 1863 r., pragnę rozpocząć dyskusję na temat szeregu mniej znanych faktów; dotyczących policyjnego aspektu inwigilowania, aresztowania, sądzenia osób zamieszanych za konspiracyjną działalność.

Tylko oficerowie 3 Okręgu Żandarmerii mieli prawo zajmowania się politycznymi przewinieniami, prowadzenia inwigilacji, aranżowania spotkań kontrolowanych, prowadzenia agentów, przesłuchiwania każdego, niezależnie od stopnia czy funkcji. Owe prawa były zarówno w jawnych jak i tajnych instrukcjach.

Przedział czasowy który ująłem w watku, stanowi jednak pewien swoisty wyjątek.

Otóż, po objęciu na jesieni 1863 r. przez gen. Fiodora Trepowa obowiązków naczelnika 3 Okręgu oraz jednoczesna nominacja na utworzony 15/27 XII 1863 r. Urząd Generała-Policmajstra KP, z jednoczesnym anonsowaniem tego iż Treopow był również oberpolicmajstrem Warszawy; spowodowało całkowite scentralizowanie władz wojskowo-policyjnych.

Stało to niejako w sprzeczności z założeniami 3 Okręgu Żandarmerii, dotąd niezależnie od policji działającemu. Osłabiło to tym samym pozycję żandarmerii w strukturach władz policyjnych. Urząd Generała-Policjamstra KP wprowadził w miejsce dwustopniowej, trójstopniową zależność żandarmerii od namiestnika.

Jednocześnie warto w tym miejscu wspomnieć iż za czasów rządów Paskiewicza, 3 Okręg odpowiadał tylko przed nim [z wyłączeniem naczelnego dowództwa w Petersburgu! -jedyny taki ewenement na skalę całego Imperium Rosyjskiego].

Po zatwierdzeniu nowej ustawy funkcjonowania żandarmerii w 1866 r. przez Aleksandra II i zmianie nazwy na; Warszawski Okręg Żandarmerii, uległa również zmiana zależności naczelnika WOŻ względem już to namiestnika, a od 1874 r., gen.-gub. Warszawskiego.
Otóż, naczelnik WOŻ odpowiadał tylko przed naczelnikiem Żandarmerii Imperium Rosyjskiego, którego sztab mieścił się w Petersburgu.
Prowadziło to do istnych scysji na linii namiestnik KP - naczelnik WOŻ. Ten ostatni bowiem w pewnych kwestiach miał większą władzę niż wielkorządca Królestwa. Paradoksalnie, idea która przyświecała twórcom; zdecentralizowania i unormowania zależności resortów wojskowo-policyjnych po stłumionym powstaniu styczniowym [mowa o wszechwładzy Treopowa, zatarciu się znaczenia policji od policji politycznej, dublowania kompetencji itp.], spowodowała jeszcze większy biurokratyzm i chaos.
Ot po wprowadzeniu WOŻ w 1866 r. i uniezależnieniu się naczelnika tegoż od namiestnika KP, ten ostatni począł tworzyć osobistą siatkę agentów w oparciu o oficerów przybocznej kancelarii, którzy to korzystali z oficerów policji rozdysponowanych po cyrkułach miast całego KP.

sobota, 1 września 2012

Sprawa pułkownika Miasojedowa


Mackiewicz w wyborny sposób oddał klimat wszechmocy korpusu żandarmerii, odnosząc się głównie do ostatniej "szczytowej" dekady panowania tej potęgi -tj. sprzed wybuchu Wielkiej Wojny. Należy jednak pamiętać iż nie zawsze tak było...

Przed reformą hr. Szuwałowa z 1897 r., na terenie KP o prym w wywiadzie walczyli:
- naczelnik Warszawskiego Okręgu Wojskowego,
- naczelnik Warszawskiego Okręgu Żandarmerii,
- namiestnik Królestwa Polskiego oraz oberpolicmajstra Warszawy,

Sytuacja ta wywoływała napięcia między urzędami, z których prawie każdy aspirował do roli centralnego organu zarządzającego tajnymi służbami. W ostatecznym rozrachunku to pieniądz [czyli budżet roczny] miał przesądzić o tym, kto z nich będzie sprawował pieczę nad całością działań operacyjnych. Pozornie wraz ze zniesieniem w 1874 r., urzędu namiestnika Królestwa Polskiego pozycja żandarmerii w organizacji prac wywiadowczych uległa wzmocnieniu. Pełne uniezależnienie się żandarmerii od miejscowych władz administracyjnych nie oznaczało jednak zwiększenia środków, które decydowały o sile i sprawności aparatu wywiadowczego.

Już wkrótce okazało się, że generał-gubernator warszawski dysponuje równie dużymi, a być może większymi funduszami na organizowanie służb agenturalnych, niż szeroko rozbudowany w KP aparat żandarmerii.

Częściowo potwierdza to notatka, którą sporządził w 1879 r. naczelnik WOŻ, gen. Piotr Orżewski, nakłaniany przez swojego zwierzchnika -szefa żandarmów- do instalowania w Galicji tajnych agentów, kontrolujących poczynania działających tam polskich socjalistów. Jednakże naczelnik okręgu, wskazując na swoje ograniczone możliwości finansowania zagranicznej agentury, pisał: "Środków na agenturę nie pobieram; gen.-gub. otrzymuje na ten cel, jak mówią, 16 tysięcy [rub.], które wydaje bez mojej wiadomości. Z nich tylko 9 tysięcy wydaje na agenturę w Galicji, którą kieruje znajdujący się przy gen.-gub. kniaź Golicyn".

Inicjatywa szefa żandarmów skierowana do swojego podwładnego w KP, była spowodowana raportem, jaki gen. Aleksander Drenteln otrzymał od gen.-gub. warszawskiego Pawła Kotzebue. Informowano w nim, że działalność socjalistów polskich w Galicji stanowi poważne zagrożenie dla spokoju społecznego w KP, tym bardziej, że większość z nich była mieszkańcami KP, którym udało się zbiec do Galicji i uchronić przed rozpoczętymi w 1878 r., aresztowaniami.

Jednakże, problemy z którymi borykał się Orżewski, nie doczekały się rozwiązania [tj. lepsze uposażenie finansowe oraz centralne zwierzchnictwo nad służbami agenturalnymi], w związku z tym do połowy lat 90. z żandarmerią lepiej organizacyjnie przygotowaną do działalności wywiadowczej skutecznie konkurował urząd generał-gubernatora warszawskiego, dysponujący znacznie większymi środkami finansowymi.

Dopiero po likwidacji WOŻ w 1896 a następnie podporządkowaniu żandarmerii generałowi gubernatorowi, ze stworzeniem urzędu pomocnika gen.-gub. warszawskiego do spraw policyjnych, doszło do względnego ujednolicenia spraw wywiadu m.in. na Galicję.

I o tych już czasach pisze w swojej kapitalnej pracy MACKIEWICZ.

piątek, 15 czerwca 2012

Proces Romualda Traugutta i Członków Rządu Narodowego - I

Była zimna październikowa noc 1863 roku, na ulicy Długiej, rotmistrz Wallendorf, dowodzący II szwadronem, warszawskiego dywizjonu żandarmerii, zszedł ze swojego "dońskiego" konia. Wybrał go niespełna tydzień wcześniej, spośród tuzina, sprowadzonych przez jednego Żyda z Ukrainy, a co to ów miał zakład na Pradze. Zrugał go wtenczas straszliwie, za złe prowadzenie, niepodkucie na ostro, a i za to... że to Żyd, a on rotmistrz, oficer 3 Okręgu Żandarmerii!
Poprawiwszy pałasz, rozkazał pierwszemu plutonowi zejść z koni, zająć pozycję po obu stronach ulicy, a podoficerowi policji z cyrkułu III, ze swoimi ludźmi zrobić przejście w domu Nr 535.


W nocy 12 października, aresztowano kupca Franciszka Rozmanitha jak i jego brata Antoniego, poddanych austriackich. Franciszek okazał się być w pawilonie X cytadeli, podczas przesłuchania szefem ekspedytury powstańczej. Ot preludium późniejszego procesu Traugutta się dopełniło.

Praca o warszawskim dywizjonie żandarmerii w operacji pacyfikacyjnej powstańców styczniowych, tj. głównych komórek organizacyjnych na terenie Warszawy, postępuje.
Był to niezwykły twór organizacyjny istniejący w strukturze Żandarmerii Imperium Rosyjskiego. Dywizjon, który w końcu 1864 roku liczył prawie 600 szabel, był w istocie wzorowany na regimentach dragonów.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...